Właśnie dlatego najsilniejsze demokracje XXI-wieku stają się meta-monarchiami: Bush zastępuje Busha, Clinton Clintona, Trudeau Trudeau, a syn Cimoszewicza zostaje posłem właśnie dlatego, że jest synem, a nie z powodu własnych przymiotów. Jako że czternasta część przygód Batmana i tak się sprzeda lepiej niż pierwsza część o przypadkach Człowieka-Ryjówki, Człowieka-Kozy czy Kobiety-Żyrafy.
Meta-królestwa
Właśnie dlatego najsilniejsze demokracje XXI-wieku stają się meta-monarchiami: Bush zastępuje Busha, Clinton Clintona, Trudeau Trudeau, a syn Cimoszewicza zostaje posłem właśnie dlatego, że jest synem, a nie z powodu własnych przymiotów. Jako że czternasta część przygód Batmana i tak się sprzeda lepiej niż pierwsza część o przypadkach Człowieka-Ryjówki, Człowieka-Kozy czy Kobiety-Żyrafy.
